Wciskanie i wyciskanie łożysk

Niezbędne narzędzia
Awatar użytkownika
animos
Posty: 652
Rejestracja: 05 paź 2013, 10:31

Wciskanie i wyciskanie łożysk

Postautor: animos » 09 gru 2016, 0:18

Mam problem z wyborem jak to robić.
Dotychczas działałem w imadle wciskając łożysko przez 2 klocki drewniane.
Zastanawiam się, czy nie można zrobić tego prościej.
Do tamtego wciskania (w aluminium) trzeba było sporo szlifować, aby to wchodziło trochę na wcisk, trochę luźno.
Pasowanie mam łożysko 14 mm (zew.) i rura al 14 mm wew. - na zero.

a) czy może nagrzać i zakładać?

b) stosować prasę np., http://allegro.pl/prasa-reczna-mechanic ... 10528.html
lub coś innego (bez obróbki szlifowania, aby spasować - to dość długie i żmudne takie dopasowywanie)

Generalnie służy to do toczonych z al rolek do hbot/corexy, ale pewnie się przyda do innych urządzeń (także rozbierania).

kaloria
Posty: 137
Rejestracja: 13 gru 2015, 23:56

Re: Wciskanie i wyciskanie łożysk

Postautor: kaloria » 09 gru 2016, 2:52

Hmmm, ta prasa to takie współczesne podejście motoryzacyjne...
Rolki, czyli obciążenie prawie żadne... Otwory w w rolkach kończył bym rozwiertakiem 14H7, Nawet takim po jednym ostrzeniu, bo bardziej ciasny. A na same łożyska, na pierścień zewnętrzny dałbym kroplę kleju do gwintów.
Również zastanowił bym się, czy łożysk nie osadzić w ramie, a rolki na ośki oparte w tych łożyskach, (łożyska 605ZZ/RS?)

Awatar użytkownika
animos
Posty: 652
Rejestracja: 05 paź 2013, 10:31

Re: Wciskanie i wyciskanie łożysk

Postautor: animos » 09 gru 2016, 16:37

605_2RS_MGK_5900258530814.jpg

Łożyska to 605 2RS MGK Premium Series 5900258530814 - przyszły popakowane po 1 sztuce.

Już wcześniej jako modelarz stosowałem klej loctite, ale jak sztywno wchodzi to chyba nie ma potrzeby.

Szukałem 14H7 rozwiertaka - większość jest mk1, trochę pod mk2 i są nieliczne ręczne, chyba fi 14.
Jakbym miał to zamocowane na koniku (może w uchwycie wiertarki 13mm) to by było nieźle, ale musi być mniej niż fi 14.
Albo dorobienie do konika tokarki uchwytu mk1.
Używane są od 4 zł/ sztuka +3,94 dostawa, pod mk1 to mi się nie połaci takiej obejmy kombinować.
Niestety większe średnice rozwiertaków są na takie znane z większych tokarek mocowania.
Mam trochę rozwiertaków z ZSRR, do 10 mm kupowałem - było to bardzo tanie, jeszcze czasem się trafia osoba przywożąca to, ale już bardzo rzadko.
Mam jeszcze sporo z tego typu elementów do obróbki, o których nawet nie wiem do czego są - wtedy się kupowało tak, aby było po jednym elemencie danego typu.

Aluminium wydaje się dość miękkie - na forum cnc (tam, gdzie się udziela syntetyczny) piszą nawet o szybszym formowaniu elementów przez prasę - tyle, że do tego potrzeba formy - to na dużą ilość raczej.

U mnie rolka jednocześnie spełnia funkcję mocowania panewki jeżdżącej po wałku. Odwrotne mocowanie też by było możliwe w al 20x20mm tylko problem wykonania otworu fi 14 już gorszą jest sprawą. Rurka al 14x24 nie wymaga robienia otworu fi 14 - dobrane zostało do tego łożysko 5x14x5, aby było mniej pracy. Jak dorobię do konika swojej tokarki uchwyt wiertarski to będę miał możliwość w miarę centrycznie zrobienia otworu w wałku, bez korzystania z rurek al a konkretne średnice. Na razie udało mi się podeprzeć konikiem spory kawałek rurki 14x24 tak, aby rolki robić kolejno, bez straty materiału ma mocowanie w szczękach. O przelocie przez uchwyt tokarki nie ma mowy - u mnie jest tylko fi8. Przedtem musiałem mieć dłuższy kawałek rurki na mocowanie, odcinane po wykonaniu rolki. I tak można mówić, że jest to tylko zabawa porównując do tego jak syntetyczny na dużej maszynie wycina elementy do x3d - na tym co mam trwało by to co tam minuty parę dni. Dlatego tak walczę, aby uprościć technologię i sprawić, aby była do zaakceptowania (wykonanie w rozsądnym czasie). Nie wiem, czy nie warto pomyśleć o rolkach drukowanych?

kaloria
Posty: 137
Rejestracja: 13 gru 2015, 23:56

Re: Wciskanie i wyciskanie łożysk

Postautor: kaloria » 10 gru 2016, 17:45

Jeśli masz tam już otwór w rurce, to nie ma co wciskać. Metoda plasterkowa chyba najlepsza. Niestety przy mini tokarkach ciężko o bezodpadowaość. Sam się gimnastykuje przy 300-ce. Przez tą gimnastykę trudno mówić o rozsądnym czasie, pozostaje tylko zadowolenie, że dało się wykonać.

Awatar użytkownika
animos
Posty: 652
Rejestracja: 05 paź 2013, 10:31

Re: Wciskanie i wyciskanie łożysk

Postautor: animos » 10 gru 2016, 21:24

Cały czas poznaję jeszcze tą tokarkę, z drugiej strony ma m14x1 do mocowania er11, lub zwykłych uchwytów 1,5-13mm.
Najgorzej jest w zaopatrzeniu w części - chyba trochę trzeba dorobić np., aby zmienić noże z 6mm na 8 i 10 mm.
Ale jest to też bardzo lekka tokarka 9kg - to zaleta, jak nie ma miejsca.
Najlepszy by były małe maszyny cnc jak Pocket Nc ale koszt tego 4k$.
Małe maszyny nie są tak złe, jakby można było to zostawić do dłuższej automatycznej obróbki - czas tu nie ma znaczenia jeśli steruje tym maszyna a nie człowiek. To da możliwość wykorzystania tego sprzętu - teraz koszt to ok 2k zł, ale kiedyś były już od 1,5k zł. W sumie lepiej było by kupić trochę droższy sprzęt i mocniejszy. Pamiętam, jak kiedyś zbierałem kupony smart na stacjach benzynowych aby dostać taniej tokarkę w praktikerze - tyle, że potem o połowę taniej pojawia się taka sama nowa tokarka na giełdzie, kupony na nic się nie przydały.
Pewnie obuduję tą moją tokarkę, aby zmniejszyć hałas i dorobie sterowanie silnikami krokowymi.

kaloria
Posty: 137
Rejestracja: 13 gru 2015, 23:56

Re: Wciskanie i wyciskanie łożysk

Postautor: kaloria » 13 gru 2016, 13:01

9kg, to jak model tokarki. Na zbliżające święta wypada ci życzyć tokarki ;).

Awatar użytkownika
animos
Posty: 652
Rejestracja: 05 paź 2013, 10:31

Re: Wciskanie i wyciskanie łożysk

Postautor: animos » 13 gru 2016, 16:44

kaloria pisze:9kg, to jak model tokarki. Na zbliżające święta wypada ci życzyć tokarki ;).

Tokarka FD150/E PROXXON 24150   ma 4,5 kg

Bernardo nanoturn ok. 9,2 kg

Zegarmistrzowskie tokarki są jeszcze lżejsze.

Racja można kupić cięższą ale proxxon fd150 to około 1900 zł a bernardo około 2100 zł (kiedyś była 1500 zł) to jakby nie patrzeć tokarki, a nie zabawki. Cięższymi się lepiej pracuje, ale i tak sporo zależy od tokarza. A można by też coś złożyć samemu - najtrudniej żeliwne łoże i w ogóle cięższe elementy. Kiedyś zbudowałem nawet własną DIY tokarkę. Teraz zrobił bym to inaczej a i dostęp do części mamy bardzo duży. Jeśli by zmieniać to sądzę, że bardziej by się przydała frezarka 5 osiowa mała jak pocketNc. Tokarka jeśli bym planował nową to bardzie specjalistyczną - cnc nie za wielką, ale z automatem przesuwającym rurę i robiącym automatycznie rolki lub inne elementy wg zadanego modelu.


Wróć do „Narzędziownia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość